• Anna Cyklińska

ZABURZENIA OBSESYJNO-KOMPULSYJNE - OCD (NERWICA NATRĘCTW)



Co Wam się kojarzy z "natręctwem"? Czy kiedykolwiek doświadczyliście natrętnych myśli lub wrażeń? Przypomnijcie sobie, jak utknęła Wam w głowie jakaś piosenka. Może taka, której akurat nie lubicie. Nie da się jej powstrzymać, wymazać. Wkurza Was, macie ochotę coś zrobić, żeby zneutralizować. A może mieliście kiedyś taką myśl, że moglibyście zrobić coś strasznego? Prawdopodobnie w nią nie uwierzyliście, oceniliście ją jako nieważną i kontynuowaliście dzień. 


Niektórzy jednak nadają takim myślom czy wrażeniom inną interpretację. Pojawia się ogromny lęk i dystres związany z podobnymi doświadczeniami. Czasami również chęć zneutralizowania ich poprzez rytualne czynności. Wówczas może rozwinąć się zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne, dawniej nerwica natręctw. Dla mnie to nadal ciężki i skomplikowany mechanizm, dlatego przybliżam Wam go na razie dość powierzchownie. Powyżej wyjaśniam Wam czym są elementy składowe tego zaburzenia i zamieszczam kryteria diagnostyczne z DSM-5.


Z mojego doświadczenia szpitalnego - miałam kontakt z kilkoma pacjent_kami z OCD. Były to bardzo różnie funkcjonujące osoby. W przypadku jednej pacjentki kompulsją było długie i częste mycie rąk, a obsesją bluźniercze myśli przeciw Bogu. U innej osoby całe zachowanie było podyktowane zaburzeniem. Przekraczanie progu kilka razy, różne rytuały polegające na dotykaniu części ciała w kolejności, odliczaniu w myślach. Kilkukrotne wykonywanie ruchów, niczym z efektem boomerangu - na przykład odkładanie torebki, siadanie na krześle. Naprawdę przykro było na to patrzeć. Dlatego do dzisiaj budzi we mnie tak wiele wątpliwości, wręcz lęk, jak postępować z tym zaburzeniem. 


To co jednak należy podkreślić, że zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne podtrzymywane jest przez błędną interpretację natrętnych myśli, które generują lęk i ogromne cierpienie. Każdy z nas jednak czasem ma jakąś głupią myśl. Jednak to ponowna ocena tych myśli napędza zaburzenie. Osoby z OCD są świadome, że to one tworzą tę myśl, nie jak w przypadku psychozy, gdzie odczuwane są one jako głosy z zewnątrz. To ważne rozróżnienie. 


Za ilustrację dziękuję @maryzaleska

Post opracowany na podstawie: "Terapia poznawcza zaburzeń lękowych", Adrian Wells

23 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie