• Anna Cyklińska

PERFEKCJONIZM KLINICZNY



Perfekcjonizm, ach… kto nie padł jego ofiarą chociaż raz? W świecie, gdzie oczekiwania stawiane są na kilkuletnie dzieci ciężko aby nie zachwiał samooceną, szczególnie w okresie dojrzewania. Choć perfekcjonizm kliniczny nie jest osobnym zaburzeniem z DSM to jest częścią z wielu tam znajdujących się jednostek. Od depresji po zaburzenia lękowe, osobowości i odżywiania.


Jego motorem jest myślenie zero-jedynkowe, czyli częsty błąd poznawczy. Patrząc przez jego pryzmat sukcesem będzie zadanie wykonane na 100%, a porażką całe kontinuum od 0 do 99. Nie dostałam piątki? Jestem głupia, nic nie umiem. Zjadłam kostkę czekolady? W ogóle nad sobą nie panuję. Koleżanka mi nie odpisuje? Jestem beznadziejna w relacjach.


Charakterystyczne myśli automatyczne wzbudzają lęk przed niepowodzeniem. Ta emocja jest tutaj znacząca. To właśnie lęk napędza stawianie sobie wymagań, w obawie przed obniżeniem się własnej wartości. Niska samoocena bierze się natomiast z wysokich wymagań stawianych w dzieciństwie. Obrazowo przedstawia to model perfekcjonizmu, który załączam na ostatnim slajdzie.


Aby nie zostawić Was z suchą wiedzą (a raczej wprowadzeniem, bo perfekcjonizm to bardzo szeroki temat) przygotuję dla Was wkrótce pomysły na pracę z zero-jedynkowym myśleniem.


Ilustracja: @ewuwua

16 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie